Paweł Bukała: Dobiegła końca runda jesienna rozgrywek, która okazała się dla nas niezwykle trudna i burzliwa. Co byś dodał chcąc pokusić się o jej ocenę?
Grzegorz Gawle: Od początku nie mogliśmy jakoś wejść dobrze w ligę, a im dalej w las też nie było lepiej. Na szczęście ostatni wygrany mecz pozwala nam inaczej spojrzeć na przygotowania do wiosny i cały czas walczyć, żeby pozostać w 4 lidze.
PB: Doskonale pamiętamy mecze sparingowe, które rozgrywaliśmy przed sezonem. Wiadomo, był to okres przygotowań, jednak w wielu grach kontrolnych wyglądaliśmy całkiem dobrze. Wydawać się mogło, że nic złego nie może się przytrafić, tymczasem piłka nożna bywa przewrotna…
GG: W jednym z wywiadów dla mediów klubowych wspomniałem, że sparingi rządzą się swoimi prawami. Niejednokrotnie nie ma sensu zwracać na nie uwagę i szczególnie się im przyglądać, bo stosowane są wówczas różne warianty i rotacje. Jesteśmy wtedy w okresie przygotowawczym tak jak inne drużyny. Liga w tej rundzie troszkę nas zweryfikowała. Mam jednak nadzieję i wierzę, że nie mówię tego tylko za siebie, ale i resztę zespołu, iż zrobimy wszystko by w Ropczycach pozostała czwarta liga.
PB: Za nami wiele spotkań ligowych, do których niekoniecznie chcemy wracać wspomnieniami, gdyż owe reminiscencje automatycznie mocno podnoszą ciśnienie. Każdy z Was ma świadomość, że można było zrobić więcej, tymczasem efekt nie był satysfakcjonujący.
GG: W paru meczach brakowało nam niewiele. Z opinii czy chociażby relacji pomeczowej zawodników drużyn przeciwnych docierały do nas głosy, że jesteśmy nie w tym miejscu, w którym powinnyśmy być. Może zabrakło boiskowego sprytu, koncentracji przez całe 90 minut, bo przynajmniej w paru meczach powinniśmy kilka punktów więcej zgromadzić.
PB: Zgodzisz się zapewne z tezą, że sytuacja w tabeli jest trudna, ale nie beznadziejna.
GG: Owszem, nie jest beznadziejna. Tracimy sześć punktów do miejsca, które się utrzymuje. Wiadomo, że sporo zależy od rozstrzygnięć w 3 lidze, gdyż tam mamy zespół zamieszany w walkę o utrzymanie. My ze swojej strony będziemy musieli zrobić wszystko, żeby wydostać się ze strefy spadkowej, dlatego musimy systematycznie w następnej rundzie punktować.
PP: Na koniec, czy spodziewałeś się, że 4 liga w tym sezonie będzie tak mocna?
GG: Ten poziom od lat cały czas się rozwija. Nie tylko 4, bo i w trzeciej widzimy, że stale wszystko idzie do przodu. Poziom piłkarski rośnie tam w szybkim tempie. Drużyny są lepiej przygotowane pod względem motorycznym i taktycznym. Duże znaczenie ma tutaj jakość trenerów, którzy cały czas się szkolą. Myślę, że piłka patrząc przez pryzmat także wyższych klas w naszym kraju coraz bardziej pnie się do góry.
Media społecznościowe